Zdrowa Odnowa

czyli jak zadbać o siebie, jak się zdrowo odżywiać i skutecznie schudnąć

podświadomość

Siła podświadomości – 13-stka pechowa czy nie?

| brak komentarzy

Na co dzień spotykamy się z różnymi przesądami. Nawet jeżeli sami nie jesteśmy przesądni, to obok nas są osoby, które w nie wierzą. Czasem są to przesądy charakterystyczne dla pewnych, określonych grup, czasem dla ogółu. Najbardziej powszechna jest pechowa 13-stka. A już 13-go w piątek to dla niektórych osób zapowiedź kataklizmu. Ja wierzę, że 13-ka jest szczęśliwa, więc dlaczego dzisiaj mnie TO spotkało?

Przypomnę, że dzisiaj jest 13-y dzień listopada, wprawdzie nie jest to piątek, ale … Do napisania tego tekstu zainspirowało mnie życie. To, co dzisiaj mnie spotkało, dla osób przesądnych i wierzących w pechową trzynastkę, byłoby tylko potwierdzeniem, tego, w co wierzą. Ja mam jednak inne wytłumaczenie.

Oszczędzę tutaj dokładnego opisywania, tego, co przydarzyło mi się dzisiaj, Nie ma to aż tak dużego znaczenia, jeśli chodzi o to, co napiszę później. Jednak, żeby nie było zbyt ogólnie i wprowadziło w temat, napiszę kilka słów na ten temat.

Otóż dzisiaj przez splot pewnych zdarzeń niezależnych od siebie, pozbawiłam się sporej, przynajmniej jak dla mnie, gotówki. Dodatkowo „utopiłam” mojego smartfona, a mój laptop odmówił posłuszeństwa. Dla osób wierzących w pechowego 13-go, byłoby bardzo proste wytłumaczenie. Ja jednak myślę inaczej.

Jak można zauważyć straty jakie poniosłam dzisiaj, to straty finansowe. Częściowo wiążące się  wprost z utrata gotówki, a częściowo pośrednio: strata lub problemy z rzeczami. Tak się akurat składa, że od prawie miesiąca zaczęłam się bardziej przyglądać swoim wydatkom, rozpoczęłam konkretną prace nad kontrolowaniem ich i ograniczaniem, tam gdzie jest to możliwe bez zbytniego uszczerbku oraz szukaniem dodatkowych pieniędzy. Może kiedyś napiszę dokładniej na ten temat. Faktycznie udało mi się dodatkowo zarobić i zaoszczędzić. I co? I nic! Dokładnie tyle samo ile zyskałam, tyle w tym czasie straciłam. Czyli wyszłam na zero. Czy to nie dziwne?

Jak działa nasza podświadomość?

Dla osób, które mają pewną wiedzę na temat funkcjonowania naszej podświadomości, nie będzie to zbytnim zaskoczeniem. Niestety nasza podświadomość idzie po najmniejszej linii oporu. Nie lubi zmian.

Jeżeli  nasz poziom finansów jest na poziomie graniczącym z wpadaniem w długi, to widocznie taki wzorzec myślenia mamy w głowie, a nawet głębiej, bo w podświadomości. Jeżeli nasze relacje z ludźmi układają się tak, a nie inaczej, to znaczy, że taki mamy wzorzec myślowy na ten temat. I nasza podświadomość pilnuje, żeby w naszej rzeczywistości było tak, jak w naszej podświadomości.

Skąd się biorą wzorce myślowe?

Nasze wzorce myślowe powstają przede wszystkim na bazie naszych doświadczeń, z tego co usłyszeliśmy od najbliższych, a czasem z tego, co od nich przejęliśmy nawet, gdy o tym nie mówili. Największe znaczenie mają nasze doświadczenia i obserwacje z dzieciństwa. Ale to temat na dłuższy tekst.

Tak więc, jeżeli mamy jakiś określony wzorzec, według którego funkcjonujemy, to gdy chcemy go zmienić i zmienić nasze zachowanie, funkcjonowanie, to podświadomość się buntuje. Próbuje nas przekonać, że to nie ma sensu, że to się nie uda. Często nabieramy się na to. Rezygnujemy.

Podobne doświadczenia miałam po tym, jak postanowiłam ponownie wrócić do pisania bloga. Miałam wrażenie, jakby wszystko było przeciwko. Ciągle coś szło nie tak. Mając jednak wiedzę, jak działa podświadomość, odbierałam to jako znak, że właśnie to powinnam robić. Bo skoro podświadomość się tak buntuje, a razem z nią wszystko wkoło, to chyba jednak warto : ) Mimo wszystko!

Zapraszam do przeczytania innych artykułów na moim blogu zawierających porady na temat rozwoju osobistego: zmiany wzorców myślowych, poznania siebie i miłości do siebie.

>

Dodaj komentarz