Zdrowa Odnowa

czyli jak zadbać o siebie, jak się zdrowo odżywiać i skutecznie schudnąć

dieta owsiankowa

Dieta owsiankowa – hit czy kit?

| 2 komentarze

 Coraz częściej można znaleźć w Internecie informacje o cudownych efektach odchudzającej diety owsiankowej. Dużą zaletą tej metody jest to, że jest całkowicie naturalna. Bazuje ona na właściwościach ziarna i otrąb owsianych, a są one nie do przecenienia.  Przede wszystkim ziarna owsa zawierają dużo wartościowego białka, a także niezbędne aminokwasy, mikroelementy m.in. żelazo, mangan, magnez, cynk, potas, wapń  oraz witaminy z grupy B, PP i E.

Szczególnie wartościowe są otręby owsiane. Znajdujący się w nich błonnik, tak potrzebny organizmowi, zmniejsza uczucie głodu, oczyszcza jelita oraz dostarcza przeciwutleniaczy, które spowalniają procesy starzenia się i pomagają w zachowaniu atrakcyjnego wyglądu. Składniki zawarte w otrębach usuwają z naczyń krwionośnych złogi tłuszczowe  oraz redukują poziom złego cholesterolu i usprawniają pracę jelit.

Sposoby stosowania diety owsiankowej:

Dieta ta jest stosowana w dwóch wariantach:

1. Dieta jednodniowa.

Przeprowadzamy ją raz w tygodniu. Polega na zjadaniu w ciągu całego dnia 5 porcji owsianki z chudym mlekiem lub odtłuszczonym jogurtem naturalnym. Między posiłkami możemy popijać herbatkę ziołową lub wodę niegazowaną.

2. Dieta miesięczna- składająca się z trzech faz:

Faza I trwa tydzień. W jej trakcie należy spożywać jedynie płatki owsiane, które spożywamy pięć razy dziennie. Do płatków dodajemy  chude mleko lub odtłuszczony jogurt naturalnym.

Faza II trwa 30 dni. W tym czasie do jadłospisu możemy włączyć ulubione dietetyczne jedzenie jako dodatek do owsianki, którą nadal należy jeść 3 razy dziennie. Jako dodatki  możemy spożywać warzywa lub owoce (ok. 100 g) oraz 50 g mięsa (np. piersi z kurczaka lub indyka).

Faza III– przygotowanie organizmu do zbilansowanej diety. Pamiętamy, by podczas tej fazy chociaż jeden posiłek składał się z porcji owsianki, a dodatkowo jako przekąskę możemy zjeść np. owsiany batonik.

Oprócz wymienionych wcześniej zalet dieta ta ma też swoje wady. Przede wszystkim jest dość monotonna, bo opiera się na jednym produkcie; dostarcza mało kalorii, przez co nie zapewnia wystarczającej energii, a także może prowadzić do niedoborów składników odżywczych, zwłaszcza jeżeli jest stosowana zbyt długo.

Drogocenne śniadanie – owsianka

Ja osobiście wybieram wersję owsianki według Stefanii Korżawskiej. Poleca ona spożywanie płatków owsianych na śniadanie. Dzieciom można podawać je na mleku, natomiast dorośli powinni przygotowywać je na wodzie, bo są wtedy lepiej przyswajalne zwłaszcza przez osłabione organizmy.

Jak przygotować owsiankę według Stefanii Korżawskiej

Płatki owsiane należy wieczorem zalać wrzącą wodą – 2 szklanki płatków zalać 1 szklanką wrzącej wody, można dodać trochę rodzynek. Rano zagotować, dodać do smaku miód, trochę masła, ewentualnie odrobinę cynamonu i imbiru, można dodać również 1 łyżkę zmielonych pestek dyni. W ten sposób otrzymujemy wartościowe, ciepłe, energetyczne śniadanie, które rozgrzeje żołądek i cały organizm.

Na temat cudownych właściwości płatków owsianych i ich wpływu na nasze zdrowie i samopoczucie można poczytać w książkach Stefanii Korżawskiej. Można w nich znaleźć nie tylko wiele ciekawych informacji o zdrowym stylu życia, ale również gotowe przepisy na zdrowe i tanie i potrawy.

Dodatkiem do owsianki może być mleko ryżowe, migdałowe, owsiane czy sojowe. W artykule Mleko ryżowe, owsiane, migdałowe i sojowe – jak samodzielnie przygotować?  opisuję, jak przygotować w domowy sposób różne jego rodzaje.

Kliknij TUTAJ, aby zobaczyć książki wydane przez Stefanię Korżawską.

zdjęcie ze strony flickr.com

>

jeden komentarz

  1. Owsianka jest naprawdę bardzo zdrowa, jednak na co dzień często o tym zapominamy :) Nie wyobrażam sobie miesiąca na takiej diecie :) Jednak Twoja propozycja zjadania jej codziennie na śniadanie jest jak najbardziej w porządku i od dzisiaj wprowadzę ją w życie :)

    • Ja też wracam do śniadania owsiankowego :) Niedawno odkryłam patent jak zrobić owsiankę, która nie jest tylko na wodzie (chyba nie przemogłabym się :)) i nie jest na mleku krowim, które mi nie służy. Otóż, gotuję płatki owsiane w niewielkiej ilości wody i zalewam mlekiem owsianym (w proszku) rozpuszczonym w mniejszej ilości wody. Pychota :)

Dodaj komentarz