Zdrowa Odnowa

czyli jak zadbać o siebie, jak się zdrowo odżywiać i skutecznie schudnąć

Mikstura oczyszczająca Józefa Słoneckiego

Mikstura oczyszczająca Józefa Słoneckiego – z mojego doświadczenia

| 14 komentarzy

Z książką Józefa Słoneckiego, w której opisuje działanie Mikstury oczyszczającej,  zetknęłam się po raz pierwszy zupełnie przypadkowo. Zaintrygował mnie jej tytuł, a właściwie jego druga część „Zdrowie na własne życzenie. Mikstura oczyszczająca przeciwko chorobom XXI-wieku”. Byłam ciekawa cóż to jest za cudowna mikstura. Gdy zaczęłam czytać okazało się, że w tej książce znajduje się dużo informacji o kandydozie, czyli nadmiernym przeroście grzyba Candida w organizmie, co już wcześniej u siebie podejrzewałam.

Książką byłam zachwycona. Wydawało mi się, że wreszcie uporządkowałam swoją wiedzę i mam idealny sposób, aby rozwiązać problemy zdrowotne. Zakupiłam wszystkie potrzebne składniki, ale wybrałam od razu olej z pestek winogron, ponieważ wydawało mi się, że mam problem tylko z jelitami.

Niestety na tym mój zapał się skończył. Olej wykorzystałam do sałatek :)

Po kilku latach znów wróciłam do tej książki i do przepisu na Miksturę oczyszczającą. Miałam już dwoje małych dzieci, u których występowały różne problemy zdrowotne. Według mojej wiedzy większość z nich, jeżeli nie wszystkie, były spowodowane grzybem Candida. Dlatego postanowiłam podawać tę miksturę także dzieciom, oczywiście w dużo mniejszych dawkach.

Miałam już za sobą, w przeszłości, kuracje aloesem z miąższem, ale ta mikstura wydawała mi się lepsza i chyba jest racja w tym, że w trakcie picia aloesu w większych dawkach organizm się do niego przyzwyczaja i już tak nie reaguje. Inaczej jest przy piciu mikstury, bo w niej jest aloes bardzo rozcieńczony i dodatkowo stosowany na zmianę z ekstraktem z pestek grejpfruta. Wcześniej też kupiłam ekstrakt z pestek grejpfruta, ale ani razu go nie zastosowałam. Niestety wytrwałość nie jest moją mocną stroną.

Tym razem udało mi się pić miksturę oczyszczającą z całą rodzinką. Dodatkowo jeszcze stosowałam zakraplanie nosa. Nie miałam silnych reakcji organizmu, ani żadnych nieprzyjemnych objawów. Nie obserwowałam ich też u dzieci, mój mąż też na nic się uskarżał. Może tak było dlatego, że stosowałam miksturę tak, jak jest proponowane w książce, czyli zaczynając od 1/4, a nawet 1/5 dawki stopniowo ją zwiększając. Po dwóch-trzech tygodniach zauważałam już zmianę na lepsze,  mimo tego, że nie doszłam jeszcze do pełnej dawki. Miałam więcej energii, uczucie lekkich nóg, wrażenie jaśniejszego myślenia.

Niestety przerwałam kurację, bo zgodnie z tym co mówi pani Stefania Korżawska, owoce cytrusowe wychładzają organizm, a na tym mi nie zależało ze względu na porę roku. Obiecałam sobie, że do picia mikstury powrócę na wiosnę, ale niestety, o tym później zapomniałam :)

Wracając do tej książki po raz trzeci stwierdziłam, że nie będę już czekać na kolejną wiosnę :) tylko zacznę od razu. I tak się stało. Na razie pijemy razem z mężem po 1/4 dawki. Gdy młodsza córka skończy antybiotyk, to dołączą do nas dzieci. Oczywiście staramy się też zakraplać nos, ale z tym to różnie wychodzi.

Mam nadzieję, że tym razem wytrwamy dłużej, a może nawet na zawsze :)

Jeżeli chodzi o wersję książki, którą czytałam wiele lat temu, to teraz jest inne wydanie, rozszerzone, pt. „Zdrowie na własne życzenie. Tom I. Oczyszczanie” oraz jest wydany już tom II i III tej książki 

Zapraszam również do przeczytania innych artykułów na moim blogu na temat leczenia kandydozy (przerostu grzyba Candida albicans) oraz sposobów na zdrowe życie.

 

Click on any of these buttons to help us to maintain this website.      

komantzry

Leave a Reply