Zdrowa Odnowa

czyli jak zadbać o siebie, jak się zdrowo odżywiać i skutecznie schudnąć

pokochaj swoje ciało

Doceń i pokochaj swoje ciało

| brak komentarzy

Ciało zostało nam dane, aby odczuwać, bo dzięki niemu czujemy czyjś dotyk, temperaturę. Jest także naszą zewnętrzną ochroną. Jest też naczyniem, w którym mieści się nasza dusza. Niestety często go nie doceniamy, jesteśmy wobec niego wymagający. Mamy wizję jakie ono ma być, czasem wręcz katujemy je, by ten efekt osiągnąć. A może wreszcie jest czas by popatrzeć na nie z miłością, dać mu to, czego potrzebuje, by mogło być szczęśliwe i służyło nam w stanie zdrowia i witalności jak najdłużej? Dlatego już od dziś doceń i pokochaj swoje ciało.

Czy ja kocham swoje ciało?

Pierwsze co należy zrobić to zatrzymać się na chwilę i zapytać samego siebie. Jak to ze mną jest? Czy zwracam uwagę na podstawowe potrzeby mojego ciała? Czy odżywiam się odpowiednio? Czy mój sen wystarczający do potrzeb mojego organizmu? Czy daję sobie prawo do odpoczynku i „nicnierobienia”? Czy mój organizm jest nawodniony? Czy ma wystarczająco dużo aktywności fizycznej? Czy bombarduję swój umysł, a przez to i swoje ciało negatywnymi myślami i destrukcyjnymi emocjami? W ostatnich latach człowiek zauważył, że potrzeba nam być bliżej siebie, być na siebie uważnym. Stworzył się nawet trend nazywany Mindfulness, czyli uważność. doceń i pokochaj swoje ciało Nasz organizm nawet wtedy, gdy nie specjalnie przejmujemy się nim i jego potrzebami, przez pewien czas potrafi całkiem dobrze funkcjonować. Dzieje się tak dzięki różnym złożonym procesom regulująco-oczyszczającym. Jednak nawet tak cudowna „maszyna” w pewnym momencie powie „Dość! Już dłużej nie dam rady!”

Kiedy ciało jest nieszczęśliwe?

Ciało jest nieszczęśliwe gdy jest zakwaszone. Co to znaczy? Otóż po strawieniu i zmetabolizowaniu pokarmu w naszym organizmie pozostają odpady, które mają odczyn zasadowy lub kwaśny. Jeżeli odczyn jest zasadowy to organizm w łatwy sposób pozbywa się ich. Natomiast jeżeli odczyn tych odpadów jest kwaśny, to system krwionośny i limfatyczny ma problem, żeby je usunąć. I takie nie usunięte kwaśne odpady zaczynają krążyć powodując zakwaszenie całego organizmu. A to jest bezpośrednią przyczyną tego, że w organizmie zaczynają się procesy rozkładu czyli mówiąc wprost gnicia, poprzez wniknięcie mikrobów.

Na poziom zakwaszenia organizmu wpływa również tłumienie emocji, prowadzenie nieregularnego trybu życia, odwodnienie, przejadanie się, niedosypianie. Wtedy nasz system wydalniczy nie działa efektywnie.

„Gdy martwe komórki nagromadzą się w jakiejkolwiek części ciała, doprowadzą do wielu postępujących reakcji, które mogą objawić się jako podrażnienie, opuchlizna, stwardnienie, zapalenie, owrzodzenie, czy nienormalny rozwój komórek. Tak, jak każda tzw. choroba, rak jest po prostu zapaścią toksyczną” Andreas Moritz „Rak nie jest chorobą”

Te kwaśne odpady ciało zaczyna składować i upychać w różne miejsca, np. w formie kamieni wątrobowych czy w ściankach naczyń krwionośnych. Komórki otoczone są zewsząd odpadami i brakuje im tlenu, glukozy i wody. Zaczynają mutować stając się komórkami beztlenowymi i zaczynają żywić się odpadami, które je otaczają. W pewnym sensie ratują nasz organizm, oczyszczając go z toksycznych odpadów przemiany materii.

„Nawet jeśli szkodliwe zarazki wniknęłyby do tkanek zdrowego ciała, nie uczyniłyby mu żadnej krzywdy. Wirus po prostu nie jest w stanie wniknąć do jądra komórkowego dobrze natlenionej komórki, ponieważ wystawienie go na działanie tlenu unicestwia go”  Andreas Moritz Jak widać podstawowym czynnikiem utrzymującym zdrowe środowisko organizmu jest tlen, a ciało bardzo cierpi gdy jest niedotlenione.

Kolejnym szkodliwym czynnikiem dla naszego organizmu jest stres. Nasze ciało w czasie stresu funkcjonuje w trybie „walcz lub uciekaj”. Dzieje się tak dlatego, że organizm jest wtedy zalewany hormonami stresu : adrenaliną i kortyzolem. Całe nasze ciało jest postawione w stan ciągłej gotowości do walki lub ucieczki. Jeżeli taki stan trwa długo to bardzo osłabia to układ odpornościowy. Jesteśmy wtedy bardziej podatni na zachorowania.

Kiedy ciało jest szczęśliwe?

Nasze ciało jest szczęśliwe, gdy jest dobrze odżywiane. Dlatego w pierwszej kolejności trzeba zadbać o to, by ograniczyć jedzenie przetworzone, zawierające substancje konserwujące i polepszacze smaku. Należy wprowadzać do swojego organizmu pożywienie jak najmniej przetworzone i pozbawione chemii. Nadmiar mięsa i używek typu kawa i alkohol też nie sprzyja zdrowiu i dobremu samopoczuciu.

Ponad to należy zwróć uwagę nie tylko na to, co jemy, ale też ile i jak jemy. Problemem naszych czasów jest przejadanie się i jedzenie w pośpiechu. Generalnie jemy więcej niż nasz organizm potrzebuje. Przejadanie się powoduje zator jelitowy i namnażanie się przez to destrukcyjnych bakterii i drożdży. Towarzyszy temu spadek energii co powoduje sięganie po produkty energetyzujące takie jak kawa czy słodycze.

Gdy jemy w spokoju jemy mniej, towarzyszą nam przyjemne emocje, proces trawienia nie jest zaburzony.

Ciało jest szczęśliwe, gdy jest dotlenione. Już od wieków wiadomo, że umiejętność właściwego oddychania jest kluczem do długiego życia i zdrowia. Najczęściej oddychamy płytko i szybko. Prawidłowy oddech polega na tym, że przy wdechu brzuch nadyma się jak balonik, a przy wydechu zapada. Tak właśnie oddychają małe dzieci. Niestety z czasem gdy dorastamy a w naszym życiu coraz więcej jest stresu, nasz brzuch coraz bardziej jest napięty, a my oddychamy szczytem płuc. Więcej na temat właściwego oddychania pisałam TUTAJ.

Najlepszym antydepresantem jest ruch.  I nie chodzi tu o mordercze treningi, by uzyskać idealne ciało czy mega efekty. Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Duk’a 30-minutowy spacer trzy razy w tygodniu u osób w wieku 50-70 lat wywoływał ten sam skutek co zażywanie leku antydepresyjnego. Ruch na świeżym powietrzu daje naszemu organizmowi zastrzyk endorfin, czyli hormonów szczęścia.

Skup się na rozwiązaniach, a nie na problemach. Rozmyślanie i roztrząsanie problemów powodują tylko wzmocnienie poczucia beznadziei i bezsilności. Myślnie skierowane na to, co możemy zrobić w napotkanej trudnej sytuacji sprawia, że pojawia się w nas nadzieja i siła. I tutaj znowu kłania się Mindfulness… Nic nie jest tak trudne do złapania i uchwycenia jak nasze myśli. A to od nich zależy to, jak się czujemy i co zrobimy.

Nosimy też w sobie różne schematy myślowe, które przejęliśmy od naszych najbliższych. To konkretny sposób myślenia o życiu, ludziach, pieniądzach i innych tematach. Najczęściej działa on w nas automatycznie, włącza się sam i nawet nie jesteśmy tego świadomi. O zmianie sposobu myślenia napiszę w najbliższym czasie.

Tekst napisany jest w oparciu o książkę Dagmary Skalskiej „Pokochaj swoje ciało” Znajdziesz w niej wiele porad i informacji na temat jak zadbać o swoje ciało, jak przeprowadzić detoks organizmu i jak się odżywiać. Na profilu FB i na stronie Dagmary Skalskiej ProjektEgoistka.pl znajdziesz dużo darmowych treści na ten temat.

W tekście wykorzystano fragmenty książki Andreasa Moritza „Rak nie jest chorobą”
Click on any of these buttons to help us to maintain this website.      

Leave a Reply