śp. Stefania Korżawska
Jak być zdrowym

Stefania Korżawska – jak ją zapamiętam

4/5 - (1 vote)

Na moim blogu dużo miejsca poświęciłam temu, co propagowała Stefania Korżawska. Było to dla mnie inspiracją i motywacją do zmian w moim życiu, które przybliżyły mnie do zdrowia i dobrego samopoczucia. Wielu osobom dawała nadzieję na powrót do zdrowia, nawet w przypadku ciężkich chorób. Wszystkie artykuły, które napisałam na podstawie wiedzy uzyskanej od niej, znajdziesz tutaj. 1 sierpnia br. z wielkim smutkiem pożegnaliśmy śp. Stefanię Korżawską. Kim była p. Stefania?

Stefania Korżawska – jak ją zapamiętam?

Stefania Korżawska, zielarka i polonistka, zmarła 29 lipca br. Zostawiła po sobie bardzo cenną wiedzę, którą zbierała i porządkowała latami. Napisała wiele książek, brała udział w audycjach radiowych i programach telewizyjnych.  Przez wiele lat pomagała innym dzieląc się swoją wiedzą i udzielając porad. Dla mnie jest to postać wciąż żywa, choć wiem, że nie przeczytam kolejnej książki jej autorstwa. Jednak to, co po sobie zostawiła, jest kopalnią wiedzy, dlatego na moim blogu jej imię i nazwisko pojawi się jeszcze nie raz.

Dziękuję Pani Stefanio…
Odpoczywaj w pokoju

Książki autorstwa p. Stefanii Korżawskiej znajdziesz TUTAJ

 

116 komentarzy

  • urszula jaroszynska

    Przeczytalam wlasnie, ze P, Stefania Korzawska juz zmarla. Jestem w glebokim szoku, bo prawie co dziennie ogladam i ogladalam jej nagrania. W tym roku zebralam wiele ziol i kocham to zajecie dzieki naszej kochanej p. Stefani. Pokoj Jej duszy. Oczywiscie nie ominelam rowniez modlitwy.

  • wieslawa

    ja tez zapoznalam sie wraz z moja siostra ziolami ,robimy wiele nalewek ,z przepisu PANI STEFANI doradzamy znajomym,to wszystko bardzo pomaga,zakupilysmy wiele ksiazek,polecamy ksiazki ,bardzo nam JEJ bedzie brak . Modlimy sie za jej dusze SPOCZYWAJ PANI STEFANIO W SPOCZYNKU jjezeli ci to bylo pisane.

  • wieslawa

    moje zimowe dni byly zajte PANIA STEFANIAczytanie ksiazek JEJ wydrukowanych JEJ wykladow , JEJ ukochanych ziol i przepisow ,ktore wysmienicie smakuja w mojej rodzinie,kochamy cie STEFANIO bedzie nam CIE brakowlowalo .POKUJ TWOJEJ DUSZY .SPOCZYWAJ W POKOJU wierne czytelniczki

  • w_czyimś_imieniu

    Wiem że pytanie jest trochę niestosowne, ale czy wiadomo z jakiego powodu zmarła pani Stefania? Moi rodzice są trochę w szoku i zastanawiają się jaki jest sens stosowania jej porad, skoro….

    • Agnieszka Kwiatkowska

      Niestety nie wiem co było powodem. To, że zmarła nie musi być podważeniem czy zakwestionowaniem całej jej wiedzy, którą przekazała. W końcu każdy z nas odejdzie z tej ziemi, niezależnie jak bardzo będzie dbał o siebie i swoje ciało.

    • Art

      Mysle tak samo. Bo jesli zmarla z przyczyn naturalnych to moglo by to znaczyc ze nawet siebie nie potrafi uzdrowic ani zapobiec chorobie. Czyli moze tak byc ze duza czesc tej wiedzy o ziolach itd. to pic na wode fotomontaz.

      • Remigiusz

        W życiu często bywa tak, że kierując się tylko na jedną metodę leczenia przegrywamy z kretesem. Ziołolecznictwo jest niezwykle cenną dziedzina wiedzy – niestety – u nas już na medycynie nie wykładaną. Jest bardzo pomocne, ale niekiedy zawodzi. W zasadzie nadaje się li tylko do leczenia stanów przewlekłych słabo rozwiniętych i do niczego więcej. Raczej stosuje się je do profilaktyki niektórych chorób. Zioła mają wiele mikro i makro-elementów, oraz witamin. Mogą więc służyć jako uzupełnienie diety. Procesy oczyszczania organizmu (tzw. jaglanką) znały jeszcze nasze prababcie. Przykładowo – mozna próbować nierówne bicia serca uśmierzyć kozłkiem lekarskim, głogiem, melisą etc ale tylko w stadium początkowym. Kiedy nastąpi uszkodzenie szlaków przewodnictwa w sercu to zioła juz nie pomogą. Trzeba sięgnąć po syntetyki (wyjątek stanowi digitalis ale tego zioła nie wolno na własną rękę stosować. Może być zabójcze). Trzeba sięgnąć np. po blokery. Przychodzi jednak czas,kiedy i to nie pomaga i wtedy trzeba rozrusznik lub kardiowerter, bądź – niekiedy ablacja). STOSOWANIE ZIÓŁ JEST TYLKO JEDNYM Z ELEMENTÓW ZDROWEGO STYLU ŻYCIA. Byłoby błędem np. gdyby ktoś chory na niedoczynność tarczycy zamiast po euthyrox sięgał po jakieś zioła. Zwyczajnie umrze i to szybko. Ktoś z zapaleniem oskrzeli zacznie się leczyć „domowym sposobem”. zmniejsza swoje szanse przeżycja o ponad 50%. A co to jest zdrowy styl życia? To wyższa szkoła jazdy. Same zioła i mikstury nie załatwiają tu sprawy. Śp. S. Kurżawska pozostawiła bogatą spuściznę swego dorobku. Jest ona jednak fragmentaryczna i niekompletna. Pomija analizę całych szlaków metabolicznych zachodzących w organizmie, ich wzajemnego oddziaływania dlatego te rady nie są dla wszystkich – szkoda tylko, że nie mówi się o tym dla kogo są dobre, a dla kogo złe. A długość życia Autorki nie ma tu znaczenia. Dzisiaj umiera się często na nowotwory (których w 80% można uniknąć bądź wyleczyć), na choroby metaboliczne, przewlekłe i ostre zapalenia. Są sytuacje, w których nikt nie jest w stanie pomóc. Śmierć też trzeba umieć zaakceptow3ać, bo jest to rzecz ostateczna. Ale o życie trzeba mądrze walczyć.

    • ika

      Pani Stefania mówiła, ze niektórzy mają geny na 150 lat życia, ale o siebie nie dbają. Ona, jak sama mówiła urodziła się wątła i „nie do życia”, ale dzięki swojemu tacie, który budował jej zdrowie, przeżyła prawie 60 lat…

      • Zenon

        Dokłądnie..dlatego oczy pijesz coca colę czy ziółka, nie ma wielkeigo znaczenia….całkiem możliwe że tu swoimi specyfikami zaburzyła swoją gospodarkę hormonalną, jelitową, czy tym podobne, ale przecież tego się tu nie dowiesz.

    • marzena

      Właśnie się dowiedzialam o śmierci Śp.P.Stefani Korzawskiej.Jestem w szoku,bo niewiadomo na co zmarła, a myślę, że taka informacja powinna być szybko podana do wiadomości.Pokój Jej duszy

    • Maria

      co za glupie skoro… Nie wierze ze Pani Stefania zmarla z powodu jakiejs choroby,czy tez ze nie umialaby sobie pomoc.Albo stalo sie tak ,poniewaz Bog przeznaczyl jej taka misje i po jej wykonaniu ,mogla juz odejsc z tego ziemskiego padola do innej pozaziemskiej rzeczywistosci,aby jej dusza mogla zajac sie juz innym zadaniem na jeszcze wyzszym poziomie.

    • Agnieszka

      Jest Rok Miłosierdzia Bożego a Pani Stefania widocznie zrobiła na ziemi tak dużo dla innych, że spełniła swoją misję a teraz Pan Bóg ją przyjął do siebie:) Czy szok? Nie, wielka radość, że jest z pewnością w lepszym miejscu blisko Pana. Tam na pewno nie ma internetu i takich przykrych słów które wypisujecie… Śmierć to przejście do życia w pełni. Pani Stefania widocznie była już na to gotowa.

    • Halka

      No wlasnie, skoro nie moggla pomoc sobie, to jak moze pomagac innym .Moze naduzywala jakies ziola. Wiele ziol jest trujacych.

      • kaczor

        Według Waszych teorii, lekarze, którzy leczą z raka, powinni żyć wieki, dlaczego umierają, czyżby nadużywają lekarstw. A może dzięki ziołom przeżyła 59 lat , a nie np. 20 Skoro urodziła się z wątłym zdrowiem.

    • Barbara

      Hallo pani Alexandra, czy tam komentarz od Pani, jezeli Pani potrzebne pomocy, prosze w yutube poszukac Video od pana Jerzego Zieby. Wspanialy czlowiek, równiez przypadkowo trafilqm na jego Film, bardzo ciekawe i pomocy. Kupic am nawet jego ksiazke. Nie raklamuje, bo nie mam nic z tego, aLe moze Pani znajdzie tam cos da siebie waznego. Ja znalazlam i jestem Panu Zieby jak i Pani Korzawskiej bardzo, bardzo widzieczna.
      Wszystkie go dobrego zycze Pani.

      Barbara

  • KRYSTYNA TEMPLIN

    PANI STEFANIO KOCHANA TWOJE KSIAZKI WCIAZ MI TOWARZYSZA I CIAGLE MYSLALAM O TYM ZE KIEDYS POJADE I POZNAM CIE OSOBISCIE I POWIEM JAK WSPANIALYM JESTES CZLOWIEKIEM ,ZE DZIEKI TOBIE INACZEJ PATRZE NA SWIAT NA ZIOLA DRZEWA I WSZYSTKO CO MNIE OTACZA .SPEDZILAM LATO Z WNUKAMI ,A TERAZ WRACAM DO KOMPUTERA I TWOICH RADOSNYCH SPOTKAN Z PANIA ALA I CO WIDZE ZE CIEBIE JUZ NIE MA NIE MOGE UWIERZYC ZE DOWIEDZIALAM SIE O TYM DOPIERO TERAZ BEDZIE MI CIE BARDZO BRAKOWALO SPOCZYWAJ W POKOJU MYSLE ZE DOBRY BOG BARDZO CIE POTRZEBOWAL

    • Majka

      Też dopiero co dowiedziałam, a chciałam zobaczyć tylko przepis na wino daktylowe i znalazłam tą smutną wiadomość. Wielka szkoda, że tak wspaniały człowiek już odszedł. Dziękujemy za te dobre przepisy, piękne opowiadania i rady. Niech odpoczywa w pokoju. Amen

  • Barbara

    Pani Stefania była również dla mnie inspiracją w poszukiwaniu harmonii i zdrowia w życiu. Zaskoczyła mnie jej śmierć. Miałam wyobrażenie, że będzie żyć dłużej.
    Jednak nie chodzi nam przecież tylko o samą długość życia, ale i jego jakość. Jeśli spojrzy się na jakiekolwiek zdjęcie Pani Stefanii lub ogląda film, ona zawsze była radosna, energiczna, żyła z pasją.
    Dlatego dla mnie osobiście to pewnego rodzaju dowód, że życie w prostocie, wg zasad, które głosiła daje fajną jakość życia. A o to też przecież nam chodzi.
    Niech spoczywa w wieczny pokoju.

  • cd

    Powatpiewam troche w te jej herbatki. Przyjemnie sie ja czyta, bo w koncu skonczyla ku temu studia, ale jej cudowne herbatki wcale nie byly cudowne – raczej nastawione na komercje. Korzawska podobno wyleczyla sie z raka – jesli miala nawrot, to odpusccie sobie jej „drogocenne” rady, bo ksiazki oprocz tego, ze sa fajne, to przepisy z nich moga wyleczyc co najwyzej katar. Kobieta wzbogacila sie na pisaniu i tworzeniu swoich herbatek, a sama nie umiala sie wyleczyc.. ani zapobiec horobie. I jak tu nie podwazac jej dorobku pseudo-naukowego??????
    BTW. jestem lekarzem naturopata, wiec wierze w ziola – po prostu nie wierze w Korzawska. .

      • an

        a co w tym złego dopytywanie o przyczynę śmierci osoby publicznej, jak by nie było?? Rak, czy wypadek?? Taka informacja powinna być podana i bez zbędnych spekulacji. Mamy prawo wiedzieć, bo mam cały arsenał jej książek i teraz nie wiem co o tej wiedzy myśleć. Czytelnikom też ta ciekawość powinna być oszczędzona

      • cd

        Mam nie wspominac, ze Korzawska umarla na raka???? No Chryste, napisala ksiazke o tym jak sie z niego wyleczyc i ludzie ida za tym jak cmy w ogien. Przynajmniej nie zeruje na chorych ludziach wmawiajac, ze moje herbatki dzialaja (na kogo?!) i nie pisze ksiazek, gdzie podaje przepisy zaczerpniete od kogos innego (zaden z nich nie jest jej), w dodatku z bledami (nawet nie chcialo jej sie sprawdzic jak bylo w istocie – to co uslyszala, tak napisala). Brak kultury to jest wydawanie ksiazek jednej po drugiej przed sama smiercia, wiedzac, ze jej ziola samej jej nie wyleczyly.

      • Latarska Halina

        Szkoda,że tak wcześnie,dopiero dzisiaj dowiedziałam się o Jej śmierci,niech spoczywa w spokoju.Zawsze przed 8 rano w sobotę nasłuchiwałam w radio PIK,czy już jest obecna…

      • Anita

        Prawidłowo napisane ..rodzi się pytanie czy się nie zatruła swoimi ziołami? Ja jej ksiązek nie kupię i jej rady są dla mnie niepotrzebne

      • Robert

        Podpisuje sie pod tym komentarzem w 100 %. Pan „lekarz BTW naturopata” nie dosc ,ze nie wykazal ani krzty taktu w tamtym momencie, to jeszcze smial wytykac czyjes bledy na forum kolac w oczy swoimi literowkami. Takie wlasnie osoby trzeba omijac z daleka: zawistne, plytkie i szukajace taniej sensacji.

      • Renia

        Tu akurat dałabym sobie spokój, lata temu przepisywalam notatki mojego szefa z tytułami :-) jakie on robił błędy ortograficzne to masakra, nawet do siostry na kopercie napisał „Białowierza”.Teraz mają dzieci stwierdzoną dysortografię, ale dawniej widać też ta jak jednostka chorobowa występowała.A jeśli chodzi o meritum tylko człowiek inteligentny powątpiewa, a nie idzie jak stado baranow za kimś.

    • Iwona

      Panie Doktorze, poćwicz Pan ortografię, bo trudno uwierzyć, by człowiek po takich studiach pisał słowo choroba przez samo h.

    • maja

      Niestety nie masz racji. Dzięki diecie pani Stefanii i dzięki jej herbatkom wyleczyłam się całkowicie z lęku prowadzenia samochodu. Lęk tak jak nagle przyszedł tak po kilku miesiącach kuracji nagle zniknął.Robię od 2 lat np. winko sw. Hildegardy, olej żywokostowy , ocet jabłkowy itp itp.Mam wszystkie Jej książki i zawsze myślałam o Niej bardzo ciepło przygotowując mikstury wg Jej przepisów ( napisałam też Jej podziękowania).
      Zawsze pozostanie w mej pamięci jako wspaniała kobieta, która pomogła wielu ludziom i mnie też.
      Wieczne odpoczywanie.

      • Renia

        Moja droga to na pewno nie herbatki Cię wyleczyly, a Ty sama, największą moc uzdrawiania mamy my sami, nasz mózg.Ja sama pozbyłam się nałogu palenia poprzez obrzydzanie go sobie, mówiąc sobie ciągle jaki to śmierdzący, ohydny smak, długo to trwało bo chyba z rok, przez ten czas palilam, ale coraz mniej bo faktycznie coraz bardziej mi śmierdzialy, dzisiaj zwłaszcza w niektórych sytuacjach chętnie bym zapaliła, ale natychmiast pojawia się w ustach bardzo niemiły smak, i ochota mi odchodzi.Siła umysłu to coś wielkiego i niezbadanego

    • bea

      Czytam ten wpis i oczom nie wierzę ,że można być takim kołkiem!Nic ci nie mówi przysłowie”szewc w dziurawych butach chodzi”?!?Pani Stefania żyła problemami ludzi,którzry szukali u niej porad i ona starała się ich wspomóc swoją wiedzą.Wielu geniuszy już zmarło i umrze, czy to znaczy,że bylo omylni?Nie,to znaczy,że byli ludzmi!

    • Romek

      Doktorku, pewien wyraz należy napisać po polsku np. „choroba” a nie horoba. Jako humaniście, a tym bardziej lekarzowi, powinno być to wiadome.

      Dołączam różne wyrazy,
      Romek

    • AGA

      Od kiedy naturopata jest lekarzem??? \albo jestes lekarzem, albo lekarzem, ktory tez wierzy w ziola. Z pewnoscia brak kultury posiadasz.

    • Adam

      znam osobę która wyleczyła się z raka własnie takimi metodami ! I Jeszcze jakiś czas temu gadałem ja ty że to niemożliwe.

    • Blanka

      Niemożliwe, żeby Pan czy Pani (trudno dociec) był/była lekarzem nie wiedząc, że wyraz choroba pisze się przez „ch” a nie „h”.
      By the way: radzę nauczyć się pisać po polsku.
      Pozdrawiam

    • Beata

      Naturopaci mają wielki szacunek dla świata, a w tej wypowiedzi nie widzę ani szacunku ani kultury, jedynie drwienie z dorobku innego człowieka , ludzie tez są częscią natury tylko niektórzy o tym zapomnieli, więc nie kłam ze jesteś naturopatą

    • Lucyna Biernat

      Ja wierze w Korzawska ,chociaz jej juz nie ma zostawila arsenal wiedzy,ktorej medycyna akademicka nie moze podwazyc.Smiem stwierdzic z wlasnego doswiadczenia ze ziola sa nie zastapione i skuteczne dlatego nie biore pod uwage komentarzy lekarzy uniwersyteckich ktorzy doprowadzaja pacjentow do ostatecznosci tzn.jedno leczy reszte niszczy Pozdrawiam

    • Ren

      Ze strony pani Stefanii:

      Dzięki swoim recepturom budowała zdrowie i wzmacniała organizm, dożywając wieku prawie 60 lat – mimo że lekarze nie dawali Jej żadnych szans na dożycie 10-tych urodzin. To cud, że zmiany chorobowe pojawiły się dopiero w wieku 55 lat. Diagnoza – nowotwór jajnika. Stefania z uśmiechem na ustach wygrała i tę walkę! Co więcej, przez kolejne lata była bardzo aktywna – aż do 2015 roku. Panujące wówczas upały bardzo Ją osłabiły, uniemożliwiły swobodne oddychanie, aż 29 lipca 2015 roku, o godzinie 5 rano, patrząc na wschód słońca, odeszła od nas do Rajskich Ogrodów Ziołowych.

  • Eliza

    Przykro jest też,że informacje o śmierci Pani Korżawskiej były jakby celowo przemilczane.Jako czytelnicy powinniśmy wiedzieć co się stało.Osobiście obejrzałam wszystkie filmiki na you tube i mam mnóstwo książek.Bardzo szanowałam i ceniłam tę panią,ale nie dziwię się,że powstają domniemania.Mam żal,że zrobiono tabu z jej śmierci,biorąc pod uwagę,że to osoba publiczna.Mam nadzieję,że osoby za to odpowiedzialne udzielą wyjaśnień,mamy prawo znać prawdę.

  • Andrzej

    Moje zdanie w tej sprawie:Jeśli Pani Stefania (nie znam przyczyny śmierci a szkoda że nie podano)
    nie zginęła w wypadku,to być może,jest następną ofiarą,którą uśmiercono przez internet.Ostatnimi
    czasy,coraz więcej niewygodnych ludzi zabija się falami elektromagnetycznymi,trwa to kilka dni-
    przykładem może być Pani minister zdrowia, jednego z państw Skandynawskich.Kto za tym stoi,
    nie będę opisywał.

  • Elżbieta

    Ogromna strata dla nas …Była Wielką Mentorka .Wspaniałą zielarką ,Przyjaciółką ziół i ludzi …Dziękuję Pani Stefanii za cenne rady i za to ,że dzięki Tej Pani zainteresowałam się ziołami i zdrowym odżywianiem ..Pokój Jej wieczny w cichej krainie ..

  • ewa

    Czy można uzyskać informację co było przyczyną śmierci P.Stefanii.Stale korzystam z mamą z jej świetnych przepisów na bazie ziół.Wiadomość o śmierci P.Stefanii bardzo nami wstrząsnęła.Była jak przyjaciółka.

  • adrianna

    Cześć jej pamięci.Dzisiaj dowiedziałam się o śp.Pani S.Korżawskiej nie dowierzałam i musiałam zajrzeć do internetu. Pani Stefania zawsze pogodna, wesoła, pełna życia dlatego nie wierzyłam.Skoro to wypadek,to przykre.Trzy lata temu szukałam diety na odchudzanie i natrafiłam na książkę ” Odchudzanie bez odchudzania” i tak się zaczęło, schudłam 7 kilo. Mam trzynaście książek, z których wykorzystałam przepisy i narobiłam mnóstwo nalewek, winek całą rodzinę leczę a herbatki od trzech lat piję.Jak mawiała zdrowie powróci i powróciło ciśnienie mam w normie, żadnych tabletek-lekarstw nie przyjmuję, mężowi na rozrzedzenie krwi podaję miksturę i też nie bierze żadnych leków a miał chory żołądek od tych tabletek. Winko tzw. Kochanowskiego jest bardzo dobre na przeziębienie z tych samych ziół herbatka i do tego kieliszek tego winka na noc i rano przechodzi sprawdzone.Dziękuję, że mogłam tyle nauczyć się od Pani śp.Korżawskiej.

  • wdzięczna

    Myślę, że gdyby nie Pani Stefania mojej mamy nie byłoby już na świecie. Mama od lat boryka się z nowotworem, niedawno miała nawrót choroby. Chłonęła i do dziś chłonie książki Pani Stefanii, stosuje się do jej rad i jestem głęboko przekonana, że miało to swój udział w tym, że mama jest ciągle z nami. Postać Pani Stefanii, tak pozytywna, tak zarażająca swoją miłością do ziół, natury i drugiego człowieka wniosła wiele dobrego w życie mojej rodziny, za co dziękuję. Cześć Jej pamięci.

  • alina

    do cd . brakuje mi słów na twój komentarz
    ja wyleczylam trzustke napojem porannym. lekarze zalatwili mi ja – mialam kamienie zołciowe, a mówili, ze to nerwobole.
    zawsze szkam pomocy u NIEJ, od czasu, kiedy ropna angine u mojego synka wyleczyłam tylko płukanka JEJ przepisu.
    Pania STEFANIE poznałam osobiscie, kiedy pozniej rozmwiałam z NIA telefonicznie, przede wszystkim odsyłała mnie do lekarza. dobrze,ze zaufałam JE nie lekarzom.

    http://www.youtube.com/watch?v=rq0igc88a2E

  • magda

    Mnie tez zaszokowała informacja o śmierci Pani Stefanii. Często oglądam jej wywiady i mam wszystkie Jej książki. Miałam nerwicę po wypadku samochodowy, bałam się prowadzić.Brałam nawet kilkanaście lekcji próbując przełamać strach. Ale mały efekt. Dopiero Jej dieta i herbatki spowodowały (po około 1/2 roku picia tych medykamentów ) ,że któregoś dnia wsiadłam i ruszyłam spokojnie. Zorientowałam się,że się nie boję i tak jest do dzisiaj.Wieczne odpoczywanie Kochana Pani Stefanio. Piję Pani herbatki, winko św. Hildegardy i korzystam z Pani rad. Dzięki

  • Ella

    Jestem w szoku.Dopiero dzisiaj przeczytałam tą straszną wiadomość.Dzieki niej zobaczyłam że wokół mnie nie rosną chwasty,ale zioła!!!!!!!!!.Najchętniej nie przyjęłabym tej wiadomości do swej swiadomości.Załamana
    .

  • Ella

    Własnie jestem przeziębionai leczę się herbatą według przepisu pani Stefani,oczywiście są efekty.Jestem rozżalona .Nie mogę się pogodzić z tą śmiercią.Czuję że odszedł ktoś mi bliski,choć osobiście się nie znałyśmy.Może przeoczyłam coś w TV,ale czy w ogóle była podana taka wiadomość w TV ? Bo uważam że zasługiwała na to.Proszę odpiszcie mi czy była podana wiadomość o śmierci pani Stefani w TV.Zrozpaczona :(

    • Agnieszka Kwiatkowska

      Nie wiem, czy była podana taka informacja. Ja dowiedziałam się od znajomej mojej mamy, ale nie wiem skąd o tym wiedziała. Potem dopiero sprawdziłam w internecie.

  • Agnieszka W.

    Tak pieknie wygladala! Nie jak osoba chora? Absolutnie nie powinna byc ukrywana przyczyna smierci?! Przeciez jestesmy niedoskonali i przedwczesna smierc, kazdemu moze sie przydarzyc. Ale trzeba zrobic „tajemnice” zeby prawda nie zaszkodzila w sprzedazy ksiazek??? Czy zaszkodzila przepisom na ziola??? Madrzy ludzie zawsze beda poszukiwali i probowali zdrowych metod. Patent na zycie wieczne ma tylko Jezus i to tez niestety jest ukryte!!!Ale kto szuka ten znajdzie.

  • Ewa

    Pokoj jej duszy…

    Kochana pani Stefanio,wniosla pani do mojego zycia nadzieje oraz spokoj.
    Przeczytalam wiele pani ksiazek i obejzalam liczne filmy na youtube,ktore wprowadzily mnie w cudowny swiat ziol…
    Jestem pani nieskonczenie wdzieczna i bede pani wspaniala wiedze przekazywac dalej…

    Pograzona w smutku

    Ewa

    • Herbert

      Wszystko jasne. Ja walczę z kręgosłupem, może cos pomoże.Troche za późno odkryłem p.Stefanie. Fajnie się słucha tej pani, mozna odkryć przyrode na nowo. A ja myślałem ze to chwasty rosną mi na dxialce. Rip.

      • Gawełek

        Jak wyżej wszystko jasne. Bardzo długo utrzymywała swoje zdrowie, zważając na tak słaby organizm. No cóż pozostało nam tylko brać z niej przykład.

  • lati

    Pani Korzawska od urodzenia była słabego zdrowia. Może, gdyby nie dbała o siebie, nie stosowała ziół, zmarlaby duuzo wczesniej. Nie ma sensu podważać skuteczności jej terapii.

  • pantofelek

    Moim zdaniem ,powinno się ujawnić przyczyne – wypadek czy choroba i jednocześnie trzeba uwzględnić ,że na niekture choroby wady żioła nie wystarczą np wady serca o których sie nie wie ,bo nie zostały nigdy zdiagnozowane . Czyli choroba nie dyskwalifikuje ,tak odrazu jej wiedzy , w końcu ponoć pomogła wielu ludziom – jęśli tak to jej wiedza zasługuje na przemyślenie .

    • Jacek

      Pani dała mi ogrom dobrej, pozytywnej energii. Pani obecność dawała mi siłę do walki o zdrowie fizyczne i psychiczne. Bez Pani nic nie będzie jak dawniej. Żegnaj, – spoczywaj w pokoju.

  • Grzegorz Stanisław

    Zakładam,że Pani Stefania Korżawska miała częściowo rację i częściowo jej nie miała.Pisała o miłości do Bożego stworzenia i , że cytuję ” że wszystkie Boże istoty zdrowie mają zapewnione przy Pańskim stole(…) ” Zalecała przydomowe hodowle królików, kóz, ptactwa, itd…., w ten sposób pisała ” będzie miał – człowiek – zdrowe mięso dla siebie, całej rodziny i najbliższych(…) ” Tak jakby mięso ( czytaj zwierzęce zwłoki ) mogło (mogły) być zdrowe!!! I jakby człowiek mógł odnieść korzyśc z cierpień i śmierci zwierząt też mających wolę życia. Nie dowiemy się już od niej jak chciała przy takim stosunku do zwierząt rozwinąć miłość do całego bożego stworzenia. Na początku życia na Ziemi przynajmniej wg Biblii, patrz ks. Genesis 1, 29-30 ludzie i wszystkie zwierzęta byli jaroszami. Jest wysoce prawdopodobne iż p. Stefania Korżawska miała rację co do herbatek czy spożywania kaszy jaglanej. I jeśli pomogła choć jednej osobie w poprawie zdrowia to uczyniła już dobro. Dobro w pewnym zakresie. A to, że sama nie żyła zbyt długo to raczej wynika z programu jej życia, także tej części, która dotyczy długości ludzkiego ( jej ) życia. I pamiętajmy, że wspaniałych diet mamy mnóstwo. Jest 6 rodzajów wegetarianizmu, jest i makrobiotyka, dieta wg pięciu przemian, odżywianie się wg posiadanej grupy krwi. Propozycje p. Stefanii to jedna z wielu diet. Każdy winien wybrać z tego co mu służy. I każdy wybiera zgodnie z poziomem swej świadomości a ten poziom odpowiada poziomowi rozwoju duchowości. Pan Michał Tombak twierdzi, że człowiek mógłby żyć nawet 150 lat, bo ponoć na tyle lat jest zaprogramowany. Doskonałego zdrowia czytelniczkom i czytelnikom tych słów życzę. Oczywiście słowa doskonałego nie należy brać dosłownie, wystarczy, że zdrowie nasze będzie bardzo dobre lub przynajmniej dobre z plusem. Pozdrawiam.

  • Barbara

    Grzegorz Stanisław napisał komentarz chyba najlepszy z możliwych. Propagowała swoje metody leczenia, zabijanie zwierząt, a sama zmarła na raka. A może trzeba było ludziom zalecić witarianizm i głodówki oczyszczające? Absolutnie nie wierzę, że 40 lat leczyła raka jajnika, jak to napisano na jej stronie po śmierci, chcąc uwiarygodnić jej porady. Trzeba było tak napisać, bo ktoś jeszcze chce na jej książkach zarobić. Prawdą jest, że pani Korżawska, mgr filologii polskiej, pozbierała różne informacje z dostępnych źródeł, selekcji dokonała sama według własnego widzimisię i jako własne prawdy objawione przedstawiła w nieco infantylnych książeczkach, zarabiając na tym . Gdyby chociaż ukończyła jakąś szkołę naturopatii, a tak pozostaje niewiarygodna w swoich radach.

    • Andrzej Karaszewski

      Ale jadu w waszych opiniach, nie znacie przyczyny śmierci a spekulujecie jak przekupki na targu, wstyd mi za was jako Polaków

  • anna

    Ludzie!P, Kożawska zmarła w wyniku obrażeń jakich doznała w wypadku samochodowym a nie choroby! nie pieprzcie glupot w stylu ze „sobie to pomoc nie umiała”-co innego choroba a co innego byc ciężko poturbowanym w wypadku. Gdyby nie wypadek na pewno zylaby b.długo.

    • Ren

      „…Panujące wówczas upały bardzo Ją osłabiły, uniemożliwiły swobodne oddychanie, aż 29 lipca 2015 roku, o godzinie 5 rano, patrząc na wschód słońca, odeszła od nas do Rajskich Ogrodów Ziołowych.” nie ma tu nic o wypadku

  • Joanna

    Spoczywaj w spokoju,niech Bóg da ci najlepsze miejsce za to co uczyniłaś dla innych ratując ich
    w chorobie.Pokój duszy Pani Stefanii

  • gg

    Królik, to zwierzę nieczyste wg Biblii. Więc zła porada aby jeść królika. To samo dotyczy wieprzowiny. Rodzina powinna podać co było przyczyną śmierci, bo widać, że sporo czytelników ma mieszane uczucia. No chyba ,ze jest powód, za dużo ziółek albo złe mieszanki.

  • Justyna

    Niech spoczywa w Pokoju wiecznym amen…wspaniała osoba i mądra kobieta…po wyczytaniu tych wpisów wnioskuję sobie jedno i zastanawiające jest to, że kolejna osoba, która chciała w sposób naturalny leczyć ludzi(jeśli jest jakaś część prawdy w temacie powikłań po wypadkowych?) nagle odchodzi?…Pani Bożena Pest(która leczyła ludzi głodówkami) też zginęła nagle w wypadku?, a może, to firmy farmaceutyczne wyłapują sobie takie osoby i wykańczają?…nie chcę nawet myśleć o tym by ktoś mógłby być tak okrutny-choć kto wie w dzisiejszych czasach rządzi pieniądz…

        • Janka

          Niestety chyba nie masz racji. Rak był wcześniej.

          Cyt.
          Diagnoza – nowotwór jajnika. Stefania z uśmiechem na ustach wygrała i tę walkę! Co więcej, przez kolejne lata była bardzo aktywna – aż do 2015 roku. Panujące wówczas upały bardzo Ją osłabiły, uniemożliwiły swobodne oddychanie, aż 29 lipca 2015 roku, o godzinie 5 rano, patrząc na wschód słońca, odeszła od nas do Rajskich Ogrodów Ziołowych.

  • Hipokrates-ka

    Nie byloby niepotrzebnych domyslow gdyby wszedzie byla notatka: typu Pani Korzawska zmarla (…) z powodu (…)
    Jesli takiej nie ma tzn, ze jest w tym „ukryty interes”, bo jak uwierzyc w „dobre rady”, ktore osobiscie jej nie pomogly?
    A gadanie typu miala 59 lat i skonczyl sie jej czas – jest smieszne (moj ojciec, pil, palil i jadl jak wiekszosc Polakow – zmarl na zawal w wieku 72 lat).
    Osobiscie „wylosowalam” chorobe autoimmunologiczna „nieuleczalna”, a leczenie konwencjonalne doprowadzilo do cierpienia i nieopisanego bolu.
    Postanowilam „swoje zdrowie” a wlasciwie jego brak wziac we wlasne rece.
    Zaczelam od oczyszczenia organizmu dieta warzywno- owocowa dr Ewy Dabrowskiej, powtarzlam ja 4 razy (co pol roku). Po pierwszej zniknelo wysokie cisnienie (2 lata bralam tabletki na jego obnizenie). Mialam miazdzyce zarostowa tetnic – konczyn dolnych (nie czulam wlasnych nog, byly jak klody – to doprowadzilo do zniszczenia stawow biodrowych, – choroby autoimmunologicznej RZS z tzw. autoagresji).
    Oczywiscie przyczyna jest zanieczyszczenie organizmu toksynami i kiedy organizm nie jest w stanie sie ich pozbyc zaczynamy chorowac!
    Na poczatku to sa alergie, egzemy („leczone” przez specjalistow sterydami…..), chroniczne zapalenia migdalkow „leczone” antybiotykami a jesli migdalki wciaz sie buntuja to sa przez specjalistow wycinane), kamienie w pecherzyku zolciowym (wycinany…..) itd. itd.
    I to jest ” doskonala RECEPTA” na choroby.
    Dieta doprowadzilismy do takiego stanu i dieta mozna calkowicie z tego wyjsc!
    Przez 2 lata pilam codziennie ok 1,5 l swiezo wycisnietego soku warzywnego (marchew, czerwony burak, seler, jablko). Zawarte w nim witaminy, mikroelementy oraz strukturyzowana woda oczyscily wszystkie komorki z toksyn. Ustaly wszystkie bole (wczesniej zrobienie kilku krokow bylo ogromnym wysilkiem). Przez dlugi czas nie odzyskiwalam sil zyciowych, zastosowalam urynoterapie (uryna jest naturalna autoszczepionka zawiera komorki macierzyste) i po 1,5 tygodnia moj organizm odzyskal sily witalne (stosowalam tez lewatywy z uryny i ta ma moc oczyszczania z kamieni kalowych).
    Odrzucilam cukier i zboza (buraki cukrowe, zboza – sa zmodyfikowane genetycznie GMO). Zmieniaja GENom! Oleje rafinowane, margaryny, fabryczne pozywienie.
    Mieso jest szkodliwe ale te produkowane przemyslowo bo zwierzeta karmione sa paszami GMO + gratis antybiotyki, strydy, hormony….nie wspominajac co sie dodaje do wytwarzanych z nich wedlin.
    Wszystko co „poprawil” czlowiek po Bogu – jest szkodliwe dla ludzi i zwierzat!
    Podstawa zdrowia jest dobrej jakosci zywnosc! I nic tego nie zmieni.
    Ziola, czy inne naturalne leki sa dodatkiem, to oczywiste.
    W mojej chorobie zdala egzaminn na 5 „udoskonalona” dieta optymalna (40 lat temu kiedy opracowal ja dr Jan Kwasniewski – czasy byly inne, zwierzeta nie byly karmione paszami GMO).
    W mojej kuchni, przygotowuje sie: jagniecine, baranine, ryby swiezo zlowione (nie hodowlane np. norweski losos „Cala prawda o rybach” you tube), eco jajka, warzywa, owoce.
    Oczyszczenie organizmu to polowa sukcesu!
    Trzeba go potem zregenerowac! KOLAGENEM (najlepszy to gotowany na kosciach (jagniecych, baranich, cielecych, czy szpikowych wolowych), (wpisz w go…”Właściwości zdrowotne rosołu na kościach – interia”). Kolagenem zregenerujesz jelita oraz tkanki laczne w calym organizmie.
    Kefir (zalewam tlustym mlekiem GRZYBEK TYBETANSKI tzw, ziarna kefirowe, po 24 godz. mam probiotyczny czyt. zywy kefir bez laktozy bo cukrem mlecznym zywi sie grzybek.
    Robie napoj probiotyczny kombuche z grzyba herbacianego. (Oba grzybki mozna kupic na allegro).
    Profilaktycznie stosuje uryne (zakraplam do nosa, plukam gardlo – codziennie rano).
    Witamina C, oraz Wit D3+K2mk7, to jedyne „leki” jakie kupuje : ).
    Mam 56 lat. Od 3 lat nie choruje na nic, nie wiem co to przeziebienie, katar, grypa, czy jakiekolwiek choroby cywilizacyjne, 20 letnia depresja zniknela bezpowrotnie.
    Kiedy spotykam znajomych z ktorymi dawno sie nie widzialam, sa zdumieni i pytaja co ty robisz, ze tak wygladasz (zachwyty cera, brakiem zmarszczek, radoscia zycia).
    Zastosowanie kilku polglodowek, zmiana diety spowodowala, ze czuje sie jakbym miala 25 lat.

    • regina jablonski

      Witaj Hipokrateska. Bardzo zainteresowala mnie Twoja dieta i leczenie. Mam problemy z nerkami, ktore sa slabe i dochodzi do czestych zapalen drog moczowych. Antybiotyki nie dzialaja najlepiej i leczenie trwa dlugo a po zastosowaniu antybiotykow jestem bardzo slaba. Prosze o odpowiedz i serdecznie dziekuje. Renia.

      • Hipokrateska

        Małgosiu zawsze najlepiej zacząć od oczyszczenia jelita grubego!
        Bo to od stanu naszych jelit zależy nasze zdrowie. Najlepiej robić lewatywy z własnej uryny, jelito grube oczyści się z kamieni kałowych, pleśni, patogenów itp. Drugi krok to odbudowa prawidłowej flory bakteryjnej jelit: wszystkie kiszonki (kapusta, ogórki, buraki czerwone, kiszone). Najlepiej zrobić w domu wtedy jest pewność, że nie jest kwaszone octem!?
        Probiotyczny kefir (ziarna kefirowe – grzybek tybetański zalewamy tłustym mlekiem) po 24 godz. mamy probiotyczny kefir (bez laktozy bo cukrem mlecznym żywi się grzybek).
        Doskonale zregeneruje florę bakteryjną jelit.

    • Hipokrateska

      Reniu powiem tak witaj „w klubie”, choc ja juz sie z niego wypisalam bo juz nie choruje.
      W mlodosci mialam odmiedniczkowe zapalenie nerek (tj. choroba autoimmunologiczna) i przez cale zycie zapalenie pecherza. Kiedy poraz czwarty bylam na diecie warzywno owocowej po 26 dniach dostalam zapalenia pecherza, przerwalam diete a calkiem przypadkiem odkrylam co leczy z tej paskudnej przypadlosci.
      Po wypiciu dwoch lykow wina dostalam uczulenia na rekach (a juz dwa lata bylam na tzw. dobrej diecie). Zrozumialam, ze dietami warzywno – owocowymi oczyscilam organizm (ustapily wszystkie bole: glowy, stawow ale go nie zregenerowalam. Wpisalam w gogle jak zregenerowac jelita i znalazlam: ROSOL GOTOWANY NA KOSCIACH
      https://tipy.interia.pl/artykul_21689,wlasciwosci-zdrowotne-rosolu-na-kosciach.html
      Nie musze mowic, ze przez ponad 50 lat bylo to dla mnie cos obrzydliwego. Ale juz dwa lata eksperymentowalam na sobie, dlatego zastosowalam.
      Kosci najlepiej wolowe szpikowe (w polsce wyrzucane sa do smieci, w innych krajach pociete na ok. 4 cm kawalki, sprzedawane sa w cenie miesa!) lub kosci jagniece, baranie itp. (nie wieprzowe poniewaz zwierzeta karmione sa pasza GMO, co uszkadza GENom.
      Kosci obgotowuje, wylewam wode, myje gar, zalewam goraca z czajnika, wrzucam: liscie laurowe, ziele, angielskie, pieprz ziarnisty, sol kamienna lub himalajska (zawieraja mikroelementy) nigdy warzona (wyplukana z cennych mikroelementow), dodaje 2 duze lyzki octu jablkowego i gotuje wiele godz. na malenkim ogniu. Im dluzej tym bardziej wartosciowy.
      Pilam taki rosol codziennie przez dwa tyg. Po napiciu sie pierwszy, drugi raz brzuch bolal jakby mnie ktos skopal (ale wiedzialam, ze to jest naturalny lek a moje jelita byly w tragicznym stanie.
      Przez dwa tygodnie moj mocz byl bialy i smierdzial paskudnie. Rozpuszczaly sie kamienie i zlogi przewodow zolciowych.
      Po dwoch tygodnia mocz byl klarowny bez zadnego zapachu. Skonczyly sie klopoty z zapaleniem pecherza.
      Reniu wklejam Ci link pod artykulem podpisalabym sie obiema rekami!
      http://wolna-polska.pl/wiadomosci/4-kroki-wyleczenia-nieszczelnego-jelita-choroby-autoimmunologicznej-2014-11
      A ja dopisze KAZDEJ CHOROBY!!!
      PS. Zalozylam bloga na razie jest jeden wpis jak napisze wiecej wkleje linka : )

      • tessa

        pani wiedza jest b.pomocna. czy mogłabym prosić o linka do panigdzie blogu, będę b.wdzięczna tessco…op.pl; (gdzie … znaczy @)

  • Gosc

    cyt. „Diagnoza – nowotwór jajnika. Stefania z uśmiechem na ustach wygrała i tę walkę!”
    Umarla – czy to aby napewno bylo „zwyciestwo”?

  • Nelaika

    Będę wdzięczna za podanie przepisu na napój poranny Pani Stefani.Cierpię na uchyłkowość jelit i stan zapalny żołądka.Może przyniesie ulgę

  • Jadwiga Jeziorska

    Była Polką która kochała Polską ziemię i zioła na niej rosnące bo wszystko co na naszej ziemi rośnie i wokół nas leczy tylko ona najwięcej o tym wiedziała i umiała godzinami o nich opowiadać mam wszystkie jej książki z jej wpisami.A wykłady jej słuchałam z wielkim zaciekawieniem.
    Pokój jej duszy.

  • Mieczyk

    Moje marzenia się nie spełniają … Marzyłem , żeby spotkać się z Nią chodzić po łąkach , podziwiać ich piękno … i nic z tego … Część Jej pamięci !

  • gizela

    Pani Stefanio dziekuje pani za wszystko ,Wieczny odpoczynek racz jej dac panie a swiatlosc wiekuista niech jej swieci na wieki.

  • halina

    Nikt nie zapomni Ciebie,pani Stefanio,jak nikt nie zapomni gwiazd,księżyca i słońca na niebie.Jesteś ich blaskiem i promykiem na każdej trawie,kwiatku ,którą tak kochałaś
    jak samą siebie .

  • Dorota

    Ja również jestem totalnie zdezorientowana. Jak dziś pamiętam mój zachwyt nad słowami Pani Stefanii o cudownym ozdrowieńczym działaniu winka Hildegardy, które z najgorszych chorób uzdrawia. Niech nikt nie posądza o złą wolę osób które teraz są w szoku, ze sobie pomóc nie potrafiła. Uważam, że to zupełnie naturalne i nie ma nic wspólnego z obrażaniem zmarłej. Sama wszak twierdziła, że owo winko postawiło na nogi umierającą na nowotwór. Dla mnie jej śmierć jest ciosem i choć bardzo ja szanuję, to teraz nie mam pojęcia co o tym wszystkim myśleć. Rację mają ci, którzy domagaja się choćby ogólnej informacji o śmierci Pani Stefanii.Co się stało?

Leave a Reply